Gry wideo jako sposób na naukę języka angielskiego

Gry wideo cieszą się stale rosnącą popularnością, czemu zresztą trudno się dziwić, bo potrafią zapewnić dobrą zabawę na długie godziny. Wbrew opinii niektórych osób przemierzanie wirtualnych światów nie jest niczym złym, a wręcz przeciwnie. Gry pozwalają bowiem łączyć przyjemne z pożytecznym; nietrudno znaleźć osoby, które to właśnie dzięki grom nauczyły się nowego języka lub przynajmniej poznały go w stopniu komunikatywnym. W niniejszym tekście wyjaśnimy sobie, dlaczego granie w gry może pozytywnie wpłynąć na naukę angielskiego. Zaczynajmy!

Nauka języka angielskiego dzięki grom wideo

Na samym początku wypada wspomnieć, że zdecydowana większość gier jest dostępna w angielskiej wersji językowej. Spora część z nich ma również polskie napisy, a takie połączenie jest wprost idealne do nauki angielskiego. Sytuacja, w której postacie wypowiadają swoje kwestie po angielsku, a my możemy spoglądać na ich tłumaczenie w czasie rzeczywistym, sprawia, że mimowolnie zapamiętujemy niektóre zwroty wraz z ich polskim przekładem. Jednocześnie zwykle nie gra się z myślą o nauce angielskiego, a jedynie dla zabawy; to z kolei sprawia, że nie czujemy presji, że „musimy się czegoś nauczyć”. A nie da się ukryć, że bez uczucia presji nauka przychodzi nam łatwiej, nawet jeśli w istocie to nie ona jest naszym głównym celem.

Jak tanio wejść do świata gier?

Dobrym sposobem na uzyskanie dostępu do wielu gier niskim kosztem jest zakup abonamentu Xbox Game Pass. Usługa Microsoftu ma obecnie w swojej ofercie ponad 400 różnorodnych gier, a cena subskrypcji w najwyższym wydaniu („Ultimate”) to zaledwie 55 złotych za miesiąc. Za te pieniądze ciężko dostać używany egzemplarz dwuletniej produkcji, a co dopiero ponad 400 gier.

Alternatywnie można też zwrócić uwagę na konkurencyjne usługi takie jak GeForce NOW czy Google Stadia, choć XGP oferuje zdecydowanie najwięcej. Niemniej jednak każdy może sam zdecydować, która usługa pasuje mu lepiej.

Czy warto zacząć interesować się grami tylko dla nauki języka angielskiego?

Jak już wspomnieliśmy, nauka języka angielskiego przez gry wideo jest tak efektywna w gruncie rzeczy dlatego, że nie jest przymusowa. Pochłanianie nowych zwrotów podczas przemierzania wirtualnych światów można uznać za „pozytywny efekt uboczny”. Jest cała masa osób, które dzięki grom wideo czy nawet filmom poznały angielski na tyle, że bez problemu dogadają się z obcokrajowcami.

Kwestie dialogowe w grach są naprawdę różnorodne, dlatego grając można się nauczyć całej masy przydatnych zwrotów – i wcale nie mówimy tu tylko o obelgach. Odpowiadając więc na pytanie z nagłówka: nie, raczej nie. Niniejszy artykuł dotyczy osób, które żywnie interesują się grami – zaczynanie z nimi swojej przygody tylko i wyłącznie z myślą o nauce angielskiego zapewne przyniesie skutek odwrotny od zamierzonego.

Podsumowując: gry są świetnym sposobem na poznanie nowego języka, ale tylko jeśli gramy w nie dla zabawy, a nauka jest skutkiem ubocznym. To po prostu najefektywniejszy układ, który może przynieść najwięcej korzyści. Co innego, jeśli ktoś już uczy się angielskiego w inny sposób. Wówczas gry mogą pomóc utrwalić poznany już materiał i pokazać przykłady wykorzystania konkretnych zwrotów. Ponadto przy okazji można podłapać coś nowego.

Mamy tu jakichś graczy, którzy nauczyli się angielskiego w stopniu komunikatywnym właśnie dzięki grom? Jeśli tak, to koniecznie dajcie znać w komentarzach poniżej – podyskutujmy!

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.